8 września obchodzony był ogólnopolski Dzień Marzyciela. I tak oto w ramach akcji "spełniamy marzenia" egzotycznym tercetem rZeZniki, Kreska i Endi postanowiliśmy zaspokoić swe najskrytsze pragnienia obserwując piłkarskie zmagania w 3 miejscach prawie, że jednocześnie.
FC Pochocin - Naprzód II Zielonki
8.09.2010
Puchar Polski okręgowy
widzów: ok. 40
+ Ciężko przyciągnąć tłumy w środowe popołudnie, niemniej jednak spodziewałem się większej frekwencji z obecnościa sekcji dopingujących. Tych jednak nie stwierdzono.
+ Do przerwy było tylko 0:1. W drugiej połowie futboliści Orkana byli jednak bardzo brutalni względem miejscowych. Prawie każda akcja gości kończyła się wjazdem z piłką do bramki.
+ Na stadionie Błonianki są najpiękniejsze brami jakie widziałem (chodzi rzecz jasna o konstrukcje bramek)
Amigos Warszawa - CWKS Legia Warszawa 1:6
8.09.2010
Puchar Polski okręgowy
widzów: ok. 50
+ Amigos grał w pomarańczowych trykotach! To oczywiscie mój ulubiony kolor, chociażby ze względu na to, iz jest to również dominująca barwa mojego zespołu Abstynenci Warszawa.
+ Zorganizowanego dopingu brak choć nie zabrakło pozdrowień dla "Dumy stolicy z Grodziska".
+ Mecz rozgrywano na terenie OSiR-u Targówek (d. Polonez Warszawa). Miejsce o tyle ciekawe, że można tu wykonywać dwie czynności jednoczesnie: oglądać mecz grając w piłkę na boisku obok. Skorzystaliśmy z tej opcji z Endim. Wynik naszej rywalizacji: 5:1 dla Endiego, czyli w zasadzie remis ;>
Panie i Panowie, szykuje się nienajgorsza okazja do spotkania.
Wszystkich zainteresowanych wspólnymi wypadami na mecze czy też biesiadami przy trunkach wszelakich razem z Zarządem portalu myfootballway.com zapraszamy na Drugi Zlot Polskich Turystów Stadionowych, który w terminie 8-10 października odbędzie się na obszarze woj. Śląskiego.
Znajomi z zacnej kapeli HangoverDrive wystąpili na sobotnim festiwalu Rockołęka 2010. Pojawiłem się tam w charakterze groupie, ale ale
... jeśli myślicie, że przy okazji nie udało mi się obejrzeć żadnego meczu to jesteście bardzo w błędzie ;>
Tak się farciarsko złożyło, że w weekend ten mecze u siebie rozgrywały wszystkie 3 ostrołęckie kapele piłkarskie, które występują w rozgrywkach o poziomie dla mnie akceptowalnym. oczywiście widziałem w akcji wszystkie z nich ;>
Narew Ostrołęka - Radomiak Radom 0:1
4.09.2010
III liga Łódzko-Mazowiecka
widzów: ok. 200
+ Kibice gości odwołali jeden z 3 planowanych tej jesieni zorganizowanych wyjazdów, a mimo to w partiach pojawiali się w klatce dla przyjezdnych. W sumie było ich nieco ponad 20. Przez większość część spotkania skupiona na "wygibasach" z ochroną.
+ Młyn gospodarzy pierwszą połowę milczał (protest?), w drugiej połowie "grzecznie" odpowiadali już na "pozdrowienia" przybyszów z Radomia.
+ W przerwie spotkania miał miejsce konkurs rzutów karnych dla publiczności, w którym wystartował jeden z fanów Radomiaka. Po kilku oddanych strzałach kibic niespodziewanie padł na murawę. Karetka odwiozła go do szpitala.
+ Piłkarsko goście raczej zasłużyli na zwycięstwo, choć w drugiej połowie piłka trafiała i w słupek i w poprzeczkę bramki RKS-u.
Korona Ostrołęka - Kasztelan Sierpc 1:3
5.09.2010
IV liga, grupa: Mazowiecka
widzów: 90
+ Piłkarska twierdza w Rzekuniu jest obecnie w fazie budowy, dlatego też spotkanie rozgrywane było w Ostrołęce, na stadionie w dzielnicy Wojciechowice.
+ jeszcze 10 minut przed rozpoczęciem zawodów na trybunach zgromadziły się 4 osoby łącznie ze mną (jedna nawet z
niebieskim szalikiem gospodarzy) Tuż przed gwizdkiem miał jednak miejsce prawdziwy szturm na ostrołęcki obiekt.
Życie kongresmana nie jest łatwe. Przekonałem się o tym, aktywnie uczestnicząc w Międzynarodowym Kongresie Groundhopperskim, który miał miejsce w ostatni weekend w czeskiej Pradze. Miejmy nadzieje, ze wycieńczające debaty niemalże do samego rana odniosą skutek w postaci właściwego rozwoju turystyki stadionowej w państwach reprezentowanych podczas kongresu.
Polskę oprocz kartoflisk reprezentował znany wszystkim (nie)grzecznym dziewczynkom poniżej lat 18: Krzychu81 z myfootballway.com , który pełnił funkcję koordynatora wszelkich prac kongresowych. Szkocja do debat wystawiła Iiana T., Węgry Petra W.. Z Niemiec przyjechał nie kto inny jak sam Michael S.. Przedstawiciele Angoli oraz Czech pragnęli pozostać anonimowi.
W programie Kongresu nie mogło zabraknąć wspólnego oglądania meczów. W harmonogramie znalazlo się miejsce dla 5 spotkań. Szczegóły poniżej.
Podczas kongresu została ponadto zgłoszona mocna kandydatura do prestiżowej nagrody groundhopperskiego Frajera Roku. O tym jednak komu zostanie wreczona statuetka podczas gali DAMIANY 2010 (groundhopperski odpowiednik aktorskich Malin), przekonamy sie jednak dopiero w styczniu. Do końca roku jeszcze bowiem kilka miesięcy, dajmy szansę wykazać się innym ;>
Slavia Praha - Sigma Olomouc 1:1
27 sierpnia
widzów: 5700
1 liga czeska
+ Stadion Slavii Eden wygląda z zewnątz jak centrum handlowe. Jest w nim nawet McDonalds, przez który poprawadzono wejście dla prasy.
+ Kibiców gości ok. 100. Zaprezentowali się całkiem nieźle. Mogli zachować się lepiej po straconej bramce. Są inne formy reagowania na niepowodzenia niż długa cisza. W młynie gospodarzy. ok. 500-600 osób. Doping regularny przez cały mecz. Mimo niekorzystnego wyniku dziękują po meczu piłkarzom za walkę.
+ W drugiej połowie sędzia nie podjął ani jednej decyzji na korzyść gospodarzy, a wiele z jego dyrektyw można było uznać za mocno wątpliwe.
+ Dach Edenu od strony wewnętrznej zdobi nieczęsto spotykana na stadionach boazeria.
Bohemians 1905 B - Litol 5:0
28 sierpnia
widzów: 1135
4 liga czeska
+ Kibice Bohemki bojkotują "domowe" mecze pierwszoligowe, które są rozgrywane na obiekcie Slavii. Gromadzą się za to na spotkaniach czwartoligowych rezerw.
+ Tak powinna wygladać czwarta liga wszędzie. Doping, otwarty fan shop, catering z piwkiem.
+ Jedną z bramek strzelił Azis - napastnik reprezentacji Uzebistanu, słynący zazwyczaj z braku pazerności na gole. Bez stzelonej bramki potrafi spokojnie wytrzymać nawet kilkadziesiąt miesięcy.
+ To były pierwsze tego dnia zwierzęce derby. Bohemka to kangury, a maskotką przyjezdnych
pszczoła.
Cesky Lev Union Beroun - Sokol 1:0
28 sierpnia
widzów: ok 100
5 liga czeska
+ drugie zwierzęce derby. Tym razem lwy pokonały sokoły.
+ Stadion Unionu położony jest na wyspie, pomiędzy rzekami i kanałami.
+ Oryginalna trybuna głowna jest... balkonem prywatnego mieszkania graniczacego z boiskiem. Sa domowe fotele i linki do wywieszania prania. Mimo poczatkowej niecheci gospodarza udaje nam sie jednak wylądować na jego tarasie.
+ Sedzia spotkania dostanie od nas zaproszenie na nastepny Kongres. Mamy juz propzycję tematu jego wystapienia "jak nalezy sedziowac spotkanie piłkarskie aby wygrał zespoł słabszy, ale za to wskazany na zwycięzce przez 'publicznosc'".
Victoria Zizkov - Dukla Praha 2:1
29 sierpnia
widzów: 2200
2 liga czeska
+ Dwie wielkie praskie firmy grają obecnie w drugiej lidze. Na te derbowe pojedynki ostrzy sobie zęby conajmniej pół Europy. Na stadion dociera jednak nieco mniej.
+ O dziwo głośniejsi są kibice gości. Młyn Viktorki nie dysponuje bowiem bębnem.
+ W drużynie gospodarzy zagrał Adam Mójta. Wyróżnił się ambicją za co nagrodzony został żółtą kartką.
+ W ofercie kulinarnej na Zizkovie pojawiły się ostatnio "cygara": baaardzo długie kiełbasy w bagietce. Mimo sporych rozmiarów wchodzą jednak szybko ;>
Usti nad Labem - Bohemians 1905 Praha 1:0
29 sierpnia
widzów: ok. 2000
1 liga czeska
+ Usti swoje spotkania rozgrywają w Telpicach. Wpływa to zapewne na mizerną frekwencję i to, że póki co gospodarze nie dorobili się młyna.
+ w sektorze gości oprócz kongresmanów zasiadło ok. 400 fanów biało-zielonych
+ piłkarsko było wręcz żenadliwie, czego najlepszym komentarzem jest nagłe zaśnięcie kongresmana z Niemiec. Jedyna bramka spotkania była za to wyjątkowej urody.
Ps. Na następny kongress zabiorę już jakiś normalny aparat, co to potafi zrobić przynajmniej jedno ostre zdjęcie ;>
Wystartował ukochany przez wszystkich Puchar Tysiąca Zespołów. Jak co roku na szczeblu okręgowym nie brakowało nietypowych drużyn. Mi najbardziej odpowiadała opcja zobaczenia w akcji gwiazd polskiego dziennikarstwa sportowego, którzy w tym sezonie zgłosili do rozgrywek aż dwa zespoły.
Reprezentacja Dziennikarzy z Mateuszem Borkiem na czele grała z Wisłą Jabłonna, a ekipa Canalu+ podejmowała na Agrykoli Kosę Konstancin. W obu przypadkach dziennikarze musieli uznać wyższość swoich przeciwników, a ja ostatecznie oglądałem klęskę kanałowców.
Canal + - Kosa Konstancin 1:3
25.08.2010
Puchar Polski okręgowy
widzów: ok. 500
+ w drużynie Canalu+ oprócz dziennikarzy stacji pojawili się ich piłkarscy eksperci: Jerzy Brzęczek, Kazimierz Węgrzyn, Maciek Terlecki, Mariusz Śrutwa, Grzegorz Mielcarski. W pierwszej połowie wydawało się, że spokojnie pojadą małolatów. W drugiej młodzieńcy z Kosy postanowili sobie zakpić z ich doświadczenia strzelająć 3 bramki (a gdyby nie zestresowali się obecnościa kamer mogliby machnąć jeszcze ze 3)
+ u bukmacherów faworytem była drużyna Canalu+ (1.35). Za zwycięstwo Kosy płacono 5.40
+ "Już koniec?" zapytał chłopiec swojego tatę. "Nie synku - to był gwizdek rozpoczynający grę"
+ tak wiem, że mam literówkę w galerii, ale niech już tak zostanie ;P
+ Do przerwy 4:0 dla Drukarza! Bramki klasy światowej (np. strzał z 40 metrów w okno). Po przerwie nieoczekiwana i skuteczna pogoń zawodników Mazura.
+ 12 kibiców gości - nie zabrakło więc dopingu. Była nawet interakcja na linii bramkarz-kibice. Łapiąc piłke golkiper krzyczał "Moja", a kibice ciągneli dalej "jedyna miłość..."
+ Passovia to nowa drużyna. To był pierwszy historyczny mecz na otwarcie estadio de Pass. Były wspólne modlitwy,
święcenie obiektu, śpiewanie sto lat. Wielkie wydarzenie dla mieszkańców Pass.
+ W czasie meczu nie stwierdzono zorganizowanego dopingu.
+ Zaraz po meczu na obiekcie położonym w samym centrum osady Pass rozpoczęła się wielka feta. Oprócz grochówki jedną z głównych atrakcji był koncert zespołu Moca.
"Popatrz na mnie i zakochaj się" - tak śpiewał wokalista zespołu:
W polskiej lidze wiało nudą (cóż to za atrakcja ogladac w akcji Smolarka i spółkę ;) postanowiliśmy więc wraz z Prezesem Zarzadu portalu myfootballway.com udać się na kilka szlagierów Pucharu Niemiec.
Wycieczka obfitowała w wiele doznań piłkarskich, ale nie tylko. Planującym podróż do Norymbergi śmiało możemy teraz rekomendować nocleg na lokalnym dworcu, a co - na bogato było ;>
+ To był pierwszy oficjalny pojedynek na nowym stadionie gospodarzy
+ kibicowsko lepiej zaprezentowali się goście. Potrafili dać jednak ciała po bramce dla Ingolstadt. Było to dla nich tak duze zaskoczenie, ze po celnym strzale od razu zamilkli, choć byli mniej więcej w połowie pieśni.
+ Takiego sikacza jak na stadionie Inglostadt jeszcze chyba nie zdarzyło mi się wypić.
Chemnitzer FC - FC Sankt Pauli 1:0
14.08.2010
widzów: 10 431
+ Znienawidzone obozy Halle i Unionu miały okazję rywalizować ze soba po wielu latach. Mobilizacja Policji na to spotkanie ogromna.
+ W zwiazku z modernizacja stadionu w Halle mecz odbyl sie na stadionie w Lipsku.
+ Przez pierwsze 15 minut kibice obu druzyn nie prowadza dopingu, na skutek protestu przeciwko wlascicielom klubu RB Lipsk (Red Bull kupił ostatnio druzyne z Lipska i metoda Abramowicza zamierza awansowac z nia jak najszybciej do Bundesligi)
Na zakonczenie dlugiego pilkarskiego weekendu wyladowalem na zaleglym spotkaniu pierwszej kolejki polskiej ekstraklasy. Piłkarsko było dużo gorzej niż w Niemczech. Kibicowsko - chyba nie do pobicia w tej części Europy.
Legia Warszawa - Cracovia Kraków 2:1
16.08.2010
widzów: ok. 16 000
Na tym spotkaniu udało mi się nagrać całkiem ciekawy filmik ;>
W dniach 27-29 sierpnia w czeskiej Pradze odbędzie się kongres grupy G-2 (dwóch głownych krajowych serwisów groundhopperskich), na ktorym nie zabraknie przedstawicieli pagin: myfootballway.com i kartofliska.pl.
Plan kongresu zakłada ok. 5ciu 90minutowych posiedzeń w 3 dni, a jego głównym celem jest dyskusja na temat poziomu gry w piłkę u naszych południowych sąsiadów.
Analizę mocnych i słabych stron czeskiej pilki przeprowadzimy na przykladzie derbowego pojedynku Victoria Zizkov - Dukla Praga, a kwestie udziału patologii w wyjazdowych meczach czeskich drużyn przedyskutujemy aktywnie uczestnicząć w wyjazdowym rzecz jasna spotkaniu Bohemians 1905.
Wiecej szczegółów na stronie popularnego Krzycha81 .
Udział w kongresie otwarty jest dla wszystkich chętnych. Póki co grupa debatująca składa się z 6 osob. Bedzie 3 reprezentantów Polski, Szkot, Węgier i Angolczyk. Pozostałych chętnych uprasza się o kontakt pod adresem rzezniki@doboju.pl.
Do końca biłem się z myślami jakie spotkania zobaczyć w ubiegły weekend. W grę wchodziły mecze Arsenalu. Londyńscy Kanonierzy grali na otwarcie stadionu Legii w Warszawie, kijowski Arsenal wyjechał zaś do nieodległego Lwowa na mecz z Karpatami. Ostatecznie przeważyła opcja lokalna.
W ramach niedzielnego relaksu skoczyłem jeszcze na mecz typu "pełny folklor" do Ząbek. Studenci kierunku "Organizacja imprez sportowych" powinni się w tym sezonie udać na mecze Dolcana obowiązkowo. Będą mieli wzór do pracy na temat "jak nie należy organizować spotkań piłkarskich".
Legia - Arsenal 5:6
07.08.2010
mecz towarzyski
otwarcie stadionu Legii
widzów: 23000
+ Obiekt Dolcana to chwilowo jeden z najbrzydszych stadionów w Polsce. W zasadzie cały stadion jest budowany od nowa. Widoczność z każdego aktualnie dostepnego miejsca jest beznadziejna.
+ Kibiców ŁKSu przyjechało ze dwa razy więcej od limitu pojemnośi sektora dla gości. Nie wszyscy weszli więc do środka co doprowadziło to kilku nazwijmy to "zgrzytów" z ochroną.
Na przełomie lipca i sierpnia jednoosobowa kartofliskowa reprezentacja wzięła udział w słynnej wyprawie Armenia & Górny Karabach Fucking Fest 2010.
Jak sama nazwa wskazuje nie była to wycieczka czysto sportowa, aczkolwiek piłkarskie akcenty w harmonogramie wcale nie były tak do końca marginalne.
Bilans wyjazdu to 3 spotkania ligi armeńskiej oraz wizyta na kilku lokalnych stadionach.
Wybierając ten zakątek świata wiedziałem, ze jade oglądac w akcji totalnych ogórasów. W zasadzie się nie myliłem. Szkoda jedynie, że te ogórasy nie są wcale gorsi od naszych "profesjonalistów". Jest jednak klasyfikacja, w której długo jeszcze będziemy wygrywali: atmosfera na trybunach.
Mimo, iż spotkania ligi armeńskiej to imprezy niebiletowane to na trybuny przychodzi maksymalnie ok. 2 tys. osob, a sekcja dopingująca nieczęsto przekracza liczbę 3-5 osób (!).
Jednym z głównych celów wyjazdu było sprawdzenie czy powstała w 2006 liga Górskiego Karabachu (odrębnego państwa, którego nikt poza nimi samymi nie zaakceptował) dalej rozgrywa swoje mecze. Na miejscu okazało się, że już nie. Istnieją co prawda reprezentacje poszczególnych regionów, ale rozgrywają ze sobą co najwyżej spotkania towarzyskie.
Mika - Ulisses 0:1
27.07.2010
1 liga armeńska
widzów: 1000
Kartofliska.pl to efekt moich piłkarskich podróży. Zwiedzam wg zasady "Stadiony
zamiast kościołów".
Na stronie zamieszczam zdjęcia z meczów i stadionów, na których byłem. Czasem pojawiaja sie wzmianki o meczach, w których grałem (Abstynenci Warszawa).
Zapraszam!
Artist formerly known as boskie rZeZniki